<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Rozprawmy się z funkcjonalnością</title>
	<atom:link href="http://www.szafranek.net/blog/2004/11/28/rozprawmy_sie_z_funkcjonalnoscia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.szafranek.net/blog/2004/11/28/rozprawmy_sie_z_funkcjonalnoscia/</link>
	<description>The homepage of Krzysztof Szafranek, a guy who makes websites</description>
	<lastBuildDate>Tue, 12 Jul 2011 11:31:52 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: Szafranek</title>
		<link>http://www.szafranek.net/blog/2004/11/28/rozprawmy_sie_z_funkcjonalnoscia/#comment-1803</link>
		<dc:creator>Szafranek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Nov 2004 23:20:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://szafranek/blog/2004/11/28/rozprawmy-sie-z-funkcjonalnoscia/#comment-1803</guid>
		<description>&lt;p&gt;Porównanie do gazet jest kuszące, ale moim zdaniem -- zbyt uproszczone. Sieć daje znacznie większe możliwości eksperymentu ze względu na ogromną różnicę technologiczną. Użytkownicy w sieci są też bardziej przyzwyczajeni do nowatorstwa. Oczywiście, nie ma co popadać w skrajność -- widziałem jak początkujący czują się czasem zagubieni na &quot;eksperymentalnych&quot; stronach, ale jednak WWW ciągle jeszcze się krystalizuje i można pozwolić sobie na rzeczy, które gdzie indziej byłyby uznane za zbrodnię.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Myśl artykułu jest taka: medium jest nowe, ma jeszcze mnóstwo potencjalnych, nie odkrytych możliwości, a tymczasem widać popadanie w skrajność i ślepe, zawsze i wszędzie podążanie za wytycznymi, wg których linki powinny być niebieskie, menu na górze oparte o metaforę zakładek, a nagłówki czerwone.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na takie strony też jest miejsce, ale gdzieś ginie miejsce na eksperymenty, ew. nowatorstwo ogranicza się tylko do stron niekomercyjnych. Jako pozytywny przykład w artykule podano nie 5-megową krzykliwą prezentację we Flashu, ale &quot;zwykłą&quot; &lt;a href=&quot;http://www.abetterdeal.com.au/&quot;&gt;stronę&lt;/a&gt;, która jednak łamie schematy. I dzięki temu -- przyciąga klientów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tytuł artykułu miał przyciągnąć uwagę i autor w gruncie rzeczy wcale nie przeczy, że strony mają być funkcjonalne. Ale to nie znaczy, że ślepo trzeba się trzymać zasad Nielsena.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja prywatnie uważam, że trzeba go &lt;a href=&quot;http://helion.pl/ksiazki/pfunki.htm&quot;&gt;koniecznie znać&lt;/a&gt;, ale głównie po to, żeby móc krytycznie patrzeć na niektóre jego wymysły (i, oczywiście, unikać podstawowych błędów).
&lt;/p&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Porównanie do gazet jest kuszące, ale moim zdaniem &#8212; zbyt uproszczone. Sieć daje znacznie większe możliwości eksperymentu ze względu na ogromną różnicę technologiczną. Użytkownicy w sieci są też bardziej przyzwyczajeni do nowatorstwa. Oczywiście, nie ma co popadać w skrajność &#8212; widziałem jak początkujący czują się czasem zagubieni na &#8220;eksperymentalnych&#8221; stronach, ale jednak WWW ciągle jeszcze się krystalizuje i można pozwolić sobie na rzeczy, które gdzie indziej byłyby uznane za zbrodnię.</p>
<p>Myśl artykułu jest taka: medium jest nowe, ma jeszcze mnóstwo potencjalnych, nie odkrytych możliwości, a tymczasem widać popadanie w skrajność i ślepe, zawsze i wszędzie podążanie za wytycznymi, wg których linki powinny być niebieskie, menu na górze oparte o metaforę zakładek, a nagłówki czerwone.</p>
<p>Na takie strony też jest miejsce, ale gdzieś ginie miejsce na eksperymenty, ew. nowatorstwo ogranicza się tylko do stron niekomercyjnych. Jako pozytywny przykład w artykule podano nie 5-megową krzykliwą prezentację we Flashu, ale &#8220;zwykłą&#8221; <a href="http://www.abetterdeal.com.au/">stronę</a>, która jednak łamie schematy. I dzięki temu &#8212; przyciąga klientów.</p>
<p>Tytuł artykułu miał przyciągnąć uwagę i autor w gruncie rzeczy wcale nie przeczy, że strony mają być funkcjonalne. Ale to nie znaczy, że ślepo trzeba się trzymać zasad Nielsena.</p>
<p>Ja prywatnie uważam, że trzeba go <a href="http://helion.pl/ksiazki/pfunki.htm">koniecznie znać</a>, ale głównie po to, żeby móc krytycznie patrzeć na niektóre jego wymysły (i, oczywiście, unikać podstawowych błędów).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: MiMaS</title>
		<link>http://www.szafranek.net/blog/2004/11/28/rozprawmy_sie_z_funkcjonalnoscia/#comment-1802</link>
		<dc:creator>MiMaS</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Nov 2004 12:47:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://szafranek/blog/2004/11/28/rozprawmy-sie-z-funkcjonalnoscia/#comment-1802</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;&lt;p&gt;Pewne warunki muszą spełnione, aby strona/gazeta/cokolwiek było czytelne i tyle.&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Otóż to. Te &quot;pewne warunki&quot; określane są przez aktualny stan wiedzy na temat użyteczności/dostępności publikacji (mniejsza o medium).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gwoli ścisłości trzebaby jednak dodać, że ważne są też uwarunkowania narzucane przez środowisko i/lub odbiorców danej publikacji. I tak &quot;czytelność&quot; gazety codziennej oznacza zupełnie coś innego niż &quot;czytelność&quot; zina. Np. ja osobiście nie zaglądnąłbym do &lt;a href=&quot;http://www.jimmyjazz.inet.pl/jazz/garaz.php&quot;rel=&quot;external nofollow&quot;&gt;Garażu&lt;/a&gt;, gdyby wyglądał jak Wyborcza.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podobnie jest, i mam nadzieję będzie, ze stronami WWW.
&lt;/p&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Pewne warunki muszą spełnione, aby strona/gazeta/cokolwiek było czytelne i tyle.</p>
</blockquote>
<p>Otóż to. Te &#8220;pewne warunki&#8221; określane są przez aktualny stan wiedzy na temat użyteczności/dostępności publikacji (mniejsza o medium).</p>
<p>Gwoli ścisłości trzebaby jednak dodać, że ważne są też uwarunkowania narzucane przez środowisko i/lub odbiorców danej publikacji. I tak &#8220;czytelność&#8221; gazety codziennej oznacza zupełnie coś innego niż &#8220;czytelność&#8221; zina. Np. ja osobiście nie zaglądnąłbym do <a href="http://www.jimmyjazz.inet.pl/jazz/garaz.php"rel="external nofollow">Garażu</a>, gdyby wyglądał jak Wyborcza.</p>
<p>Podobnie jest, i mam nadzieję będzie, ze stronami WWW.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: bazyli</title>
		<link>http://www.szafranek.net/blog/2004/11/28/rozprawmy_sie_z_funkcjonalnoscia/#comment-1801</link>
		<dc:creator>bazyli</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Nov 2004 10:33:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://szafranek/blog/2004/11/28/rozprawmy-sie-z-funkcjonalnoscia/#comment-1801</guid>
		<description>&lt;p&gt;Właśnie, są identyczne w tym zakresie, który narzuca rzeczywistość. Tzn. można zdecydować, że będzie się pisać od prawej do lewej, albo szarą czcionką na białym tle, co na pewno wyróżni daną gazetę spośród konkurencji, ale nie pomoże w jej czytać. Pewne warunki muszą spełnione, aby strona/gazeta/cokolwiek było czytelne i tyle. I dopiero zakresie tych warunków można bawić się we wbudowywanie pięknych, &quot;uciekawiających&quot; akcentów.
&lt;/p&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Właśnie, są identyczne w tym zakresie, który narzuca rzeczywistość. Tzn. można zdecydować, że będzie się pisać od prawej do lewej, albo szarą czcionką na białym tle, co na pewno wyróżni daną gazetę spośród konkurencji, ale nie pomoże w jej czytać. Pewne warunki muszą spełnione, aby strona/gazeta/cokolwiek było czytelne i tyle. I dopiero zakresie tych warunków można bawić się we wbudowywanie pięknych, &#8220;uciekawiających&#8221; akcentów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: MiMaS</title>
		<link>http://www.szafranek.net/blog/2004/11/28/rozprawmy_sie_z_funkcjonalnoscia/#comment-1800</link>
		<dc:creator>MiMaS</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Nov 2004 06:54:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://szafranek/blog/2004/11/28/rozprawmy-sie-z-funkcjonalnoscia/#comment-1800</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;&lt;p&gt;nie da się ukryć, ze komercyjne strony upodabniają się do jednego wzorca. Dobrego, funkcjonalnego, ale jednego.&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;I to jest IMHO całkiem jasne i było stosunkowo proste do przewidzenia.. Zobacz np. jak wyglądają gazety (takie drukowane) - czyż nie są równie identyczne?
&lt;/p&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>nie da się ukryć, ze komercyjne strony upodabniają się do jednego wzorca. Dobrego, funkcjonalnego, ale jednego.</p>
</blockquote>
<p>I to jest IMHO całkiem jasne i było stosunkowo proste do przewidzenia.. Zobacz np. jak wyglądają gazety (takie drukowane) &#8211; czyż nie są równie identyczne?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: bazyli</title>
		<link>http://www.szafranek.net/blog/2004/11/28/rozprawmy_sie_z_funkcjonalnoscia/#comment-1799</link>
		<dc:creator>bazyli</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Nov 2004 23:27:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://szafranek/blog/2004/11/28/rozprawmy-sie-z-funkcjonalnoscia/#comment-1799</guid>
		<description>&lt;p&gt;Moim zdaniem artykuł można streścić: &quot;Usability jest ważne, ale trzeba pamiętać o tym, że ma też być ładnie&quot;. Tytuł artykułu (&quot;The End of Usability Culture&quot;) jest mylący, bo treść w sumie zakłada rozwinięcie kultury usability o &quot;to coś&quot; związane ze sztuką, pomysłem itd. Tak naprawdę &quot;estetyczny wygląd&quot;, czy &quot;wygląd, który budzi sympatię&quot; też można podciągnąć pod usability, bo niektóre badania pokazują, że ludzie używając rzeczy/programów, które im się podobają wizualnie robią mniej błędów i używają ich sprawnie niż analogicznych urządzeń, tyle że brzydszych. &lt;/p&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moim zdaniem artykuł można streścić: &#8220;Usability jest ważne, ale trzeba pamiętać o tym, że ma też być ładnie&#8221;. Tytuł artykułu (&#8220;The End of Usability Culture&#8221;) jest mylący, bo treść w sumie zakłada rozwinięcie kultury usability o &#8220;to coś&#8221; związane ze sztuką, pomysłem itd. Tak naprawdę &#8220;estetyczny wygląd&#8221;, czy &#8220;wygląd, który budzi sympatię&#8221; też można podciągnąć pod usability, bo niektóre badania pokazują, że ludzie używając rzeczy/programów, które im się podobają wizualnie robią mniej błędów i używają ich sprawnie niż analogicznych urządzeń, tyle że brzydszych. </p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

